Jak dowiedziała się "Polska", bank Pekao SA, który miał kredytu udzielić, domaga się zabezpieczenia w postaci ustanowienia hipoteki na siedzibę spółki przy ul. Woronicza. Ale sprawa hipoteki nie została załatwiona. - Cały czas toczą się procedury. Jeśli telewizja uzupełni braki, umowa zostanie zrealizowana - powiedział Arkadiusz Mierzwa, rzecznik prasowy Pekao SA.
- Oczywiście TVP nie padnie z miesiąca na miesiąc, ale będzie zmuszona na przykład ograniczyć emisję programów do czterech godzin dziennie - przewiduje autorka artykułu.